GENTILHOMBRE DEL MAR

Sądząc po sobie przypuszczam, że wielu z Was – podobnie do mnie – nigdy nie miało okazji obejrzeć  chilijskiego odznaczenia GENTILHOMBRE DEL MAR. Był nim  nagrodzony nasz Brat BOLO #1 KOWALSKI.

Odznaczenie GHM  oznacza  po polsku  DŻENTELMEN MORZA   Bracia Chilijscy ustanowili je w 1952 roku. To wyróżnienie przyznawane jest osobom, które mają wyjątkowe zasługi dla Bractwa Wybrzeża lub dokonały niezwykłych wyczynów nautycznych. Jest to wyróżnienie najwyższe,  a także uważane, w naszej światowej społeczności, za najbardziej prestiżowe. Nadaje je Chilijskie Zgromadzenie Kapitanów Mes Chilijskich wraz z tamtejszą Radą Piętnastu. Laureaci mogą umieszczać po swoim nazwisku zestaw liter GHM. Otrzymują dyplom i srebrną plakietkę, którą nosi się na chilijskiej trzykolorowej wstędze wokół szyi. Lista odznaczonych tą nagrodą jest aktualizowana na stronie internetowej www.secoin.hermandaddelacosta.cl

Brat Kowalski figuruje na tej liście, jako jedyny Polak, jeden z siedmiu Braci odznaczonych w roku 1998,  a wśród piętnastu laureatów odznaczonych od momentu ustanowienia wyróżnienia. Aktualnością jest to, że ta unikalna odznaka Bolesława Kowalskiego znalazła się właśnie ostatnio w zbiorach Narodowego Muzeum Morskiego i przyszłego Muzeum Żeglarstwa – dzięki darowi kapitanowej Teresy Kowalskiej.

 

 

 

 

 

Ten egzemplarz posiadany przez Kowalskiego jest przypuszczalnie  pierwotnym, oryginalnym  wzorem odznaki. Odznaka współczesna GHM – publikowana aktualnie na chilijskiej stronie Bractwa – wygląda nieco odmiennie – została zatem  przeprojektowana. Niemniej autentyczność tej przyznanej Bratu Kowalskiemu, a złożonej do Muzeum Morskiego nie może ulegać wątpliwości. Chilijska lista laureatów fakt jego nagrodzenia potwierdza.

 

Poza aspektem informacyjnym niniejszej  aktualności, być może mamy Bracia jeszcze coś do zrobienia i uzupełnienia: Teresa Kowalska pamięta, że odznakę ktoś przywiózł do Polski i wręczył kapitanowi Kowalskiemu. Jest prawie pewne, że  musiał to być któryś z naszych Braci. Pytania historyczne – KTO? i KIEDY? Jeżeli żyje – niech się więc odezwie.

 

Druga sprawa do odszukania to papierowe świadectwo, dyplom, legitymacja lub t.p., które przypuszczalnie dotarło jednocześnie do Polski. Wspominają o czymś takim chilijskie źródła. Teresa Kowalska tego dokumentu – jak na razie  – nie znalazła. A byłby znakomitym dopełnieniem ekspozycji w Narodowym Muzeum Morskim. Ponieważ część dokumentacji pozostałej po Bolku została już wcześniej powierzona niektórym naszym Braciom – powstaje pytanie – czy KTOŚ z WAS jest w jego posiadaniu?

Co z tym trzeba by zrobić jest oczywiste.

 

Zdrowia Wam wszystkim życzę.